brzask.serwis

Temat: Dlaczego uczymy się języków obcych?
Najpierw uczyłam się angielskiego, bo rodzice mnie posyłali. Dzieci zazwyczaj nie pytają po co, dzieci zapamiętują, co im się zapamiętać każe
Potem chodziłam, bo nawet to trochę polubiłam. No i dalej mnie rodzice posyłali
Jeszcze później, zaczęłam się go uczyć obowiązkowo, bo w szkole się zaczął. Ale wtedy byłam na tyle do przodu, żeby się przesadnie nie przejmować lekcjami szkolnymi, skupiając się na tych prywatnych. No i lubiłam go trochę bardziej, bo byłam już całkiem niezła (jak na dziecko w czwartej klasie )
Później (przydatne słówko ) uczyłam się poniekąd z rozsądku - żeby zdać maturę - i dlatego, że szkoda byłoby mi zmarnować te x lat poświęconych na naukę.

Teraz studiuję język obcy, nieco z przypadku. Ale w sumie nie jest źle, nawet zdążyłam to polubić. Więc można powiedzieć, że robię to dla przyjemności ^^
Źródło: forumnasze.pl/viewtopic.php?t=14067



Temat: jak uczyć się angielskiego?
Wiesz, ja myślę, że sama nauka w domu sama z sobą nie jest do końca skuteczna.
Moim zdaniem trzeba rozmawiać po angielsku, aby się nauczyć biegle mówić po tym języku.
Do końca piątej klasy uczyłam się angielskiego prywatnie u takiego pana ze swoją przyjaciółką.
Czytaliśmy czytanki i tłumaczyliśmy.
Nic wtedy nie umiałam. (podstawy jedynie)
Potem poszłam na lekcje angielskiego do takiej pani, która uczyła w grupach, 6-7 osobowych.
Rozmawialiśmy między sobą. Wtedy w ogóle nie zaglądałam do książek, a angielski o dziwo umiałam...Wtedy stał się przełom w mojej ,,karierze'' nauki języka.
Widoczne były postępy.
Myślę, że to jest najlepsza metoda. Słyszysz angielski i to po prostu zapamiętujesz.

Jednak, gdy nie chcesz chodzić na żadne dodatkowe lekcje to polecam czytać wszystko na głos. Po kilka razy...To dlatego ci którzy wyjechali za granicę umieją język doskonale. I to bardzo szybko się go uczą. Choć na uczenie się słówek reguły nie ma. Musisz to zapamiętać i tyle. Tak samo jest z czasownikami nieregularnymi. ;d
Zalecanym przeze mnie sposobem jest także kurs języka na płycie.
Nie będę się już powtarzać dlaczego.

Możesz także czytać angielskie gazety albo śpiewać piosenki w tym języku.
Gdy lubisz daną piosenkę przychodzi ci to z łatwością.
Źródło: forum.4teens.pl/viewtopic.php?t=13515


Temat: Język angielski
uczę się go od 11 lat. kiedys baaardzo lubiłam, słowka same wchodziły mi do głowy. W szkole angielskiego nie mialam, tak normalnie. Najpierw chodziłam tak, sama, na prywatne lekcje. a potem do szkoły językowej. i tam mi się bardzo podobało ogólnie. w drugiej klasie licem bylam zmuszona zrezygnować z nauki tam, bo sie ostro sytuacja z kasą pogorszyła u rodziców, a poza tym angielski w lo juz miałam, jako taki, ale jest. jednak uwsteczniłam się bardzo, nic już nie pamietam praktycznie, babka sobie olewała lekcje, zaczynalam od podstaw, przyszlam z poziomem wyżej zaawansowanym a skonczylam na podstwie. i mature podstawową zdaje
Źródło: forum.4teens.pl/viewtopic.php?t=20501


Temat: Prawo jazdy

U mnie w klasie raczej bedzie srogi zapier*** od poczatku. Wybralem sobie ambitny kierunek na studiach i musze zdac swoje przedmioty na sporo %(matma, fiza). Do tego poopoludniami dochodzi angielski(2 razy w tygodniu), matma prywatnie i cos tam jeszcze pewnie. No i trzeba miec jeszcze czas na robienie zadan.
Zdecydowanie wolalbym zaczac juz teraz i miec już chociaż wieksza czesc z glowy we wrzesniu/pazdzierniku.


To wspomnisz moje słowa... Jeżeli serio masz zamiar tak kosić tą naukę, to współczuję twojemu mózgowi
Źródło: mediaplan.ovh.net/~fcbxmxwu/forum/viewtopic.php?t=310


Temat: Zamojskie licea
Orzeszek - malo udzielam sie na tym forum ale jak czytam Twoje wypowiedzi to krew mnie zalew.


Co do WSZIA... Kolega,który ubiegał się o pracę w policji w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej dostał kwestionariusz osobowy do wypełnienia.Wiecie co pisało w adnotacjach? "Po wszy nie przyjmujemy". To chyba mówi samo za siebie.


Chyba nie wierzysz w te brednie? Zapewne masz elementarna znajmosc konsytucji i wiesz ze w tym panstwie dyskryminacja jest zakazana. Tytuly naukowe nadawane przez kazda prywatna uczelnie maja taka sama wartosc jak tytuly nadawane przez uczelnie panstwowe. Powiedz mi, sadzisz ze kwestionariuszu ukladane byly przez pracownikow KMP w Zamosciu czy pracownikow KGP? Myslisz ze pracownicy KGP maja taki uraz do WSZiA?
Moze poziom wosu w II lo jest taki sam jak poziom angielskiego w IV lo?



Owszem,nie każdy miał w gimnazjum angielski,niektórzy nie mają do tego talentu i nieraz trafi się na marnego nauczyciela itd itd... Siedząc na tychże lekcjach byłam wstrząśnięta żenującym poziomem nauczania. Kiepskie książki,stare metody nauki i wszystko robione na odwal. Co do swoich osiągnięć myślę,że nie czas i nie miejsce żeby się tym chwalić

Zwrocilas pozniej osobie prowadzacej lekcje uwage na jej braki? Powiedzialas o tym dyrektorowi szkoly, innej osobie odpowiedzialnej za poziom nauczania? zglosilas do Kuratorium? Czy skonczylo sie na plotkach o tym nauczycielu z kolezankami?
Źródło: forum.roztocze.net/viewtopic.php?t=4634


Temat: Jak z kanapowca zrobić sportowca??
Hm, zamiast drugiego psa na angielski.
Ja zawsze miałam psa, podwurzowego burka na łańcuchu. Ale z czasem zakupienia "pies-marzenie" mojego taty to sie zmieniło, ukochany "rasowy psiak taty. Ta, rasowy. Zwykły rasopodobny berneńczyk.
Ale od niego wzieło sie zainteresowanie kynologią.
Czyli w wieku 10 lat, miałam 2 psy i chodziłam na prywatny angielski. Teraz w wieku 14 lat, z wiedzą i doswiadczeniem kynologicznym mam 3 psy i dalej chodze na angielski przy czym dochodzi nauka gdzie trzeba zmieścić sie w średni 4,8 + obowiazki wdomu, pomaganie rodzicą w pracy, wystawy, szkolenie no i obedience
Mało tego nie jest.
Ale dzięki pracy wszystko udaje sie pogodzić :)
Tym bardziej, że zaraziłam mame kynologią i tłumaczenie domowniką jak postepowac z psem skutkuje przy czym praca jest o tyle łatwiejsza ;)
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=26183


Temat: Grupa Szczecińska

A coś z tą szkołą nie tak?? :-? Bo narazie według wstępnego rozeznania wypadła nieżle i dobry dojazd. Ale to takie narazie nasze rozmyślania, mamy na to trzy lata i życie wtedy pokaże.
Pozdrawiam
Moja znajoma anglistka uczyła tam kilka lat temu. Wystawiła szkole fatalną opinię (atmosfera, rozwydrzone bachory itp., itd.). Może coś się zmieniło ale na wszelki wypadek popytaj wśród "użytkowników", a potem samam wyciągnij wnioski. Pamietaj tylko, że na trzech pytanych będziesz miała pięc opinii. :wink: (Zupełnie, jak na Forum.) Witam,
ja też słyszałam podobne opinie, co prawda nie z pierwszej ręki, ale jednak ... Jest co prawda dużo angielskiego, ale poza tym dzieciaki mało czasu spędzają na nauce.
Czy bierzesz pod uwagę tylko szkoły prywatne? Ja wstępnie rozważam szkołę na Głębokim.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=2555


Temat: CZY KTOŚ ZDAWAŁ TERAZ FCE?
[quote="sabinka"]chodzilas na taki angielski w polsce gdzie sie mowila po polsku? to nie wiem co to bylo, u mnie sie zawsze dostawalo dodatkowa prace domowa za gadanie po polsku


chodziłam do prywatnej szkoły angielskiego w Lublinie i wcześniej na kurs przygotowujący do matury. Nie były to małe instytucje, ale tam generalnie lekcje były prowadzone w języku polskim co uważam za największą głupotę :96:



Generalnie znam jedną osobę, która umie bardzo dobrze język angielski bez wyjazdu za granice, jest dyrektorem banku i ma zrobiony biznes english i aktualnie bierze udział w międzynarodowych zjazdach <wykłady itp.> Musi znać dobrze angielski, ale jest to naprawdę zdolna osoba wiec można powiedzieć, że jest jednostką.

[ Dodano: 16-06-2006, 20:21 ]

jedyna metoda nauczenia sie jezyka jest wyjazd z polski. ... czego wszystkim zycze myślę, że wyjazd nawet na miesiąc jest w stanie pomóc w otworzeniu się na mówienie w jęzuku obcym, oczywiście po wcześniejszej kulkuletniej nauce w Polsce :)
Źródło: dobreforum.pl/showthread.php?t=6669


Temat: NKJO w Przemyślu

  Niektórzy robią tak, że jeśli nie dostaną się na filologię angielską do idą do koledżu, tam uczą się przez rok i później idą na filologię jeszcze raz. Traktują ten pierwszy rok jak darmowy bardzo intensywny kurs angielskiego. Uważam, że jest to błędem ponieważ mnie by było szkoda marnować rok. Jak już się dostałaś to się przyłóż do nauki i miej dobrą średnią. Później się przyda na kolejnej uczelni aby zakwalifikować się na stypendium naukowe. Ja akurat poszedłem na AP w Krakowie i też nie chciałem zostać nauczycielem więc wybrałem przekładoznawstwo. Okazało się ze już wolę uczyć niż tłumaczyć i teraz będę sobie szukał jakiejś pracy w prywatnej szkole językowej.

Jak ja zdawałem na studia magisterskie to miałem normalny pisemny egzamin. Po pisemnym były egzaminy ustne do konkretnych specjalności. Ale na to nie patrz, bo ze mnie stary dziad i ja jeszcze zdawałem starą maturę więc jak będzie w Twoim przypadku to nie wiem.

Teraz jako nauczyciel nie pracuję ale mam zamiar zacząć od września w jakiejś prywatnej szkole. To całkiem fajna praca - przedpołudnie wolne, można spać do 12, popracujesz 4 - 5 godzin dziennie, wolne soboty, swięta, ferie, wakacje - żyć nie umierać. Można się jeszcze zatrudnić tak na pół etatu w państwowej szkole, najlepiej podstawowej co by się za bardzo nie przemęczać i dzięki temu masz płacone składkina ZUS, pensję przez wakacje i można sobie żyć całkiem przyjemnie :) A jak Ci brakuje pieniędzy zawsze możesz dawać korepetycje.
Źródło: forum.przemysl24.pl/showthread.php?t=1694